Tłumacz przysięgły języka angielskiego
2008-12-04 08:33:41
Pracuję w sądzie jako tłumacz przysięgły języka litewskiego. Od dzieciństwa marzyłam o tej pracy. Przez wiele lat wychowywałam się na Litwie, dlatego litewski jest mim drugim językiem. Mojego męża poznałam na studiach. Był na piątym roku i pracował jako tłumacz języka angielskiego. Zaimponowało mi to, że jest taki ambitny. Bo jako tłumacz języka angielskiego nie tylko tłumaczył angielską poezję, ale też pracował w jakiejś firmie. Od razu wpadliśmy sobie w oko. Kiedy spytał, jakie mam plany na przyszłość, a ja odpowiedziałam, że nie widzę siebie w innej roli jak tylko tłumacz przysięgły języka litewskiego, był pod wielkim wrażeniem. Zaimponowało mu to, że jestem taka zdecydowana i uparcie dążę do celu. Wyznał mi, że on wiele razy miał momenty załamania, pracując jako tłumacz języka angielskiego. Najgorzej było w pierwszych dniach w firmie, bo wymagano od niego nie wiadomo czego. Ale udało się. Gdy skończyłam studia, wzięliśmy ślub. Był to dla nas cudowny moment. Ja znalazłam pracę w sądzie w charakterze tłumacz przysięgły języka litewskiego. Byliśmy z tego powodu bardzo zadowoleni. Ale widziałam, że mojego męża coś trapi. Wyznał mi w końcu, że musi zmienić otoczenie. Spytałam wtedy, dlaczego nie spróbuje pracować jako tłumacz przysięgły języka angielskiego tam, gdzie ja pracuję. Zaczęłam mu opowiadać, jak wspaniale tam jest. Po kilku dniach zobaczyłam go w pracy. Powiedział, że zastanowił się nad tym poważnie i postanowił spróbować swoich sił jako tłumacz przysięgły języka angielskiego. Uznał, że i tak nie wyobraża sobie życia bez angielskiego, a praca w firmie coraz mniej mu się podobała. Bardzo się ucieszyliśmy, że od dziś będziemy pracować razem. Okazało się, że mój mąż jest świetny w sądzie. Jako tłumacz przysięgły języka angielskiego zdobył wielki szacunek i, nie co ukrywać, spore pieniądze. A ja cieszyłam się, że wreszcie ożył i odnalazł sens życia. Nasze życie potoczyło się spokojnym i szczęśliwym rytmem.
Pozostaw swój komentarz